Dzień spełniania marzeń o lataniu nad poznańską Maltą rozpoczął belgijski skoczek spadochronowy Cedric Dumont. Kilka minut po godzinie 13.00 na wysokości około 900 m Cedric "uzbrojony" tylko w jeden spadochron opuścił pokład helikoptera wykonując tzw. „HA-LO jump", czyli skok z opóźnionym otwarciem spadochronu, praktykowany głównie przez wojskowe jednostki specjalne.
Skok Cedrika i jego lądowanie w toni jeziora Malta tuż koło rampy startowej specjanie zbudowanej na potrzeby konkursu był sygnałem do rozpoczecia zawodów dla twórców najdziwniejsszych konstrukcji lotniczych, które już od sobotniego popołudnia zaczęły przybywać na miejsce imprezy. Jako pierwsza na pokład startowy swoją maszynę wtoczyła załoga Piwolotu, która zbudowała gigantycznych rozmiarów imitację butelki.
Po szczęśliwym wodowaniu kilkunastu drużyn, w przerwie zawodów, dokładnie o 14.55, na poznańskim niebie zagościli The Flying Bulls Aerobatics Team, jedna z najlepszych akrobacyjnych grup lotniczych na świecie, której liderką jest Radka Machova. Czescy piloci których mielismy już wcześniej podziwiac w Polsce zaprezentowałi publiczności wszystko to, z czego słynie ich zespół: odwróconą etażerkę, podwójną lustrzankę, beczkę i swój popisowy numer - lustro z beczką, czyli przelot dwóch samolotów, z których jeden w locie odwróconym leciał równolegle pod samolotem partnera, natomiast trzeci z pilotów wykonał wokół nich beczki.
Po przerwie kolejne loty i kolejne niesamowite emocje. Drużyna Marzenie o Wolności Alcatraz zwyciężyła w klasyfikacji generalnej i dodatkowo otrzymała nagrodę specjalną jury za najdłuższy lot - 16,5 m. Koncepcja maszyny oparta była na ucieczce z więzienia skazańców odsiadujących wyrok za miłość do latania. Zespół nie tylko przygotował się świetnie pod względem technicznym, ale zaprezentował także najlepszy pokaz przed startem. Wehikuł dowodzony przez Tomasza Chodyrę nie ustanowił nowego rekordu świata w długości lotu (który wynosi 59,44 m), jednak i tak poleciał najdalej. "Przyjechaliśmy tutaj się uwolnić. Chcemy uciec, a ucieczka musi być daleka" - cieszył się kapitan zwycięskiego zespołu.
Drugie miejsce zajęła drużyna Latającego Holendra. Włożyliśmy w budowę maszyny całe serce. "Przez ponad miesiąc spotykaliśmy się po pracy w naszym hangarze" - powiedziała Karolina Miedzińska, kapitan zespołu. Załoga zaprezentowała spektakularne show na rampie startowej. Ich maszyna była też jedną z najbardziej dopracowanych konstrukcji.
Świetne nastroje panowały również u awiatorów, którzy startowali na Latającym Patafianie - mega dłoni zbudowanej specjalnie do miotania samolotów. Ich wyjątkowo efektowny lot sprawił, że zajęli doskonałe 3. miejsce.
Nagrodę publiczności otrzymała załoga Lord Patel z Poznania, która inspirację do budowy swojej wielkiej latającej patelni zaczerpnęła z pracy. Wszyscy członkowie drużyny pracują w gastronomii, w jednym z poznańskich hoteli.
Wyniki (pierwsze trzy zespoły)
1. miejsce - Marzenie o Wolności Alcatraz (Bolesławiec, województwo dolnośląskie). Nagroda: wyjazd dla całego teamu na dowolne zawody z cyklu Red Bull Air Race 2008 odbywające się w Europie lub 25 000 zł brutto.
2. miejsce - Latający Holender (Bydgoszcz, województwo kujawsko-pomorskie). Nagroda dla zespołu: spotkanie całego teamu z zespołem THE FLYING BULLS AEROBATICS TEAM i akrobatyczny przelot w dwumiejscowym samolocie lub
15 000 zł brutto.
3. miejsce - Latający Patafian (Dąbrówka, województwo wielkopolskie). Nagroda dla zespołu: skok w tandemie ze spadochronem dla wszystkich członków teamu lub
10 000 zł brutto.
Nagrodę specjalną za najdłuższy dystans pokonany w locie (16,5 m) otrzymała drużyna Marzenie o Wolności Alcatraz i to oni pojadą do Hangaru 7 w Salzburgu, siedziby zabytkowej floty Red Bulla!
Fotoreportaż z zawodów wkrótce w Galerii!Marek Chmiel
Więcej informacji na temat 4. Konkursu Lotów Red Bull na www.lotyredbull.pl